Loading
23 października 2015

„Adrian kocha wszystkie kobiety” – tylko czy kobiety nadal kochają Adriana?

Kampanie reklamoweComments are off for this post.

You Are Here:„Adrian kocha wszystkie kobiety” – tylko czy kobiety nadal kochają Adriana?

Adrian to producent rajstop znany w całym kraju, fabryka powstała w 1984 r. i obecnie jest drugą co do wielkości firmą z branży pończoszniczej w Polsce. Od kilku lat jako motto swojej firmy przyjął hasło „Adrian kocha wszystkie kobiet”, wraz z tym hasłem rozpoczęła się seria głośnych i szokujących cały kraj reklam. W ostatecznym rozrachunku były one pozytywnie odbierane przez społeczeństwo, a kobiety szczególnie, aż to teraz… Co takiego zrobił Adrian i czy ma szansę urosnąć do rangi polskiej wersji United Colours of Benetton?


Adrian kocha kobiety oversize

Serię głośnych reklam rozpoczęła pani w rozmiarze XXXL promująca rajstopy Adriana. Skąpo odziana, ale mimo swego rozmiaru niezwykle atrakcyjna. Adrian zdecydowanie trafił tą reklamą w gusta swoich klientek, wówczas pojawiło się wiele pozytywnych komentarzy. Choć reklama miała też swoich przeciwników, spełniła swój cel, o marce było głośno, a ostatecznie klientki postrzegały ją pozytywnie.


Adrian kocha kobiety niepełnosprawne

Ta reklama wywołała w kraju dyskusje. Na bilbordach firma prezentowała kobiety z defektami fizycznymi ciała, wzięła w niej amazonki po mastektomio (kobiet, który usunięto pierś podczas leczenia raka), oraz Monika Kuszyńska (była wokalistka Varius Manx), która od czasu wypadku samochodowego porusza się na wózku inwalidzkim. Ta kampania wywołała dużo bardziej burzliwą dyskusję w mediach i wśród klientek marki.


Przeciwnicy byli zdania, że wydźwięk reklamy to „Adrian kocha wszystkie kobiety, nawet te ułomne”, mówiono też, ze tego typu outdoor razi ponieważ wizerunek niepełnosprawnych kobiet wykorzystywany jest dla celów komercyjnych. Często przeciwnicy nie potrafili zdefiniować dlaczego ich zdaniem ta kampania jest nie na miejscu.


Trzeba przyznać, że Adrian zrobił wówczas coś, czego na polskim rynku reklamy jeszcze nie było. Zdecydował się na zatrudnienie w reklamie osób niepełnosprawnych, a przecież odnoszących życiowe sukcesy. Pokazał ciało kobiet, które są piękne choć nieidealne, reklamy to wobec tego wpisały się w linie marki. Został też odebrane przez znaczną część społeczeństwa jako marka przełamująca konwenanse i łamiąca stereotypy w myśleniu o osobach niepełnosprawnych. Po raz kolejny kontrowersyjna reklama, wyniosła Adriana na wyżyny „reklam obok, których nie przejdziesz obojętnie” i w ostatecznym rozrachunku reakcja klientek była pozytywna.

Adrian kocha kobiety starsze

Źródło: www.adrian-rajstopy.pl (screen)

Bilbordy z tej kampanii zostały opatrzone wizerunkami aktorek grających w musicalu „Klimakterium…i już”. Maił pokazywać, że niezależnie w jakim wieku są kobiety, rajstopy Adriana to zawsze dobry wybór. Kampania została przyjęta pozytywnie i bez większych medialnych burz.


Adrian kocha kobiety z problemami

Po sezonie chwilowej stabilizacji Adrian znów wyszedł na ulice polskich miast z kontrowersyjnym przekazem. Tym razem w sesji zdjęciowej udział wzięła Ilona Felicjańska, która otwarcie przyznaje (również na tym bilbordzie), że jest uzależniona od alkoholu. Obok modelki pojawia się hasło: „uzależniona, ale nie gorsza”. Felicjańska sama zgłosiła się do firmy, chcąc znaleźć się na jej bilbordach z tym hasłem. A w sieci zawrzało… Czy to przypadkiem nie jest promowanie alkoholizmu, czy nie deprecjonuje to poprzednich odsłon kampanii, w których firma walczyła ze stereotypami, itp. Specjaliści w zakresie leczenia uzależnienie wypowiadali się na ogół pozytywnie na temat reklamy, widząc w niej pomoc dla osób borykających się z tym problemem oraz szansę na głębszą dyskusję na ten temat. Co ciekawe w tej kwestii zdecydowanie większy hałas robiły media, sami odbiorcy przyjęli tą reklamę spokojnie i ze względną aprobatą. Przyzwyczajeni do pomysłów Adriana myśleli, że nic już ich nie zaskoczy. Aż to czasu, gdy….


Adrian kocha kobiety w żałobie?


 Fot. Screen / Facebook Słaba Reklama Blog

Reklama, która ostatnimi czasy pojawiła się na ulicach naszych miast zszokowała opinię publiczną. Co tym razem wymyślił Adrian? Na swoim bilbordzie umieścił kobietę opartą o nagrobek, ze smutkiem na twarzy, obok widnieje cytat z księdza Twardowskiego „Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą”. Wydaje się, że jak ją określili internauci „nekroreklama Adriana” tym razem przekroczyła granicę dobrego smaku jej klientek. O ile wcześniej przekaz bilbordów Adriana był łatwy do zrozumienia i wpisywał się w hasło „ Adrian kocha wszystkie kobiety” o tyle, ten przekaz jest trudny do zrozumienia. Nie łatwo znaleźć powiązanie pomiędzy śmiercią i rajstopami…


Zamierzony przekaz

Małgorzata Rosołowska – Pawłowska, właścicielka firmy i autorka wszystkich pomysłów związanych z kampanią „Adrian kocha wszystkie kobiety” stwierdza, że jej celem jest zwrócenie uwagi na przemijalność życia, że warto zatrzymać się i zadumać przy nie stracić czego ważnego.


Co wspólnego mają rajstopy z przemijalnością?

Właścicielka firmy twierdzi, że rajstopy nie są głównym punktem bilbordu, głównym jego celem jest przekaz o przemijalności. Jej zdaniem jeśli społeczeństwo dobierze reklamę jako promowanie rajstop na cmentarzu, to znaczy, że jeszcze nie dorosło.


Marketing funeralny a rajstopy

Marketing funeralny nie jest łatwym do przeprowadzenia. Często odwołuje się do wzniosłych uczuć, czy czarnego humoru, jednak stara się trafić do klientów o wiele wcześniej, jeszcze przed traumatycznymi doświadczeniami, daleki jest też od poruszania tematu samej śmierci (choć w niektórych branżach jest to niezwykle trudne). Reklamy i promocja nagrobków, trumien, czy usług pogrzebowych nie jest łatwa i wymaga wiele taktu. Tymczasem Adrian sięgną po motyw funeralny z pełną pewnością siebie, pytanie tylko czy nie przekroczył granicy. Trudno bowiem w tematyce około pogrzebowej odnaleźć rajstopy.


Klientki oceniły

Reklama dopiero wkracza na nasz rynek, o jej faktycznych skutkach będzie można i odbiorze można będzie mówić dopiero za jakiś czas. Na chwilę obecną kampania przebiega podobnie jak poprzednie: prezencja kontrowersyjnego bilbordu, dyskusja społeczna, dyskusja w mediach oraz stanowisko Adriana. Idąc tym tropem reklama powinna ostatecznie być oceniona pozytywnie. Problem w tym, że na chwilę obecną wiele stałych klientek Adriana deklaruje, że nigdy więcej nie sięgną po tą markę. Reklama w zbyt dużym stopniu kojarzy im się z bluźnierczym i obrazoburczym wykorzystaniem śmierci.

Czyżby nasze społeczeństwo jednak nie dorosło do głębokich przekazów w reklamie? A może tym razem Adrian przekroczył granice? Czas pokaże…

About the author:

Top